Kamień nazębny, czyli niedoceniany wróg

Kamień nazębny towarzyszy wielu osobom, a niektórzy się z nim nawet kumplują, jak stwierdził jeden z Pacjentów 

Niestety, ta przyjaźń może okazać się zgubna ☹️ Z tego miejsca radzimy koniecznie zmienić upodobania! Pierwszy etap tworzenia naszego małego (nie)przyjaciela zaczyna się zaraz po umyciu zębów. Na zębach tworzy się błonka z białka, na niej osadza się płytka nazębna ze złuszczającego się naskórka, bakterii i resztek posiłku. Z upływem czasu wyczuwamy osad językiem. Naturalną ochronę w pewnym stopniu stanowi ślina niszcząca bakterie i zmywająca część płytki. Policzki, wargi ścierają płytkę. Następnie pozostawiona na zębach płytka ulega mineralizacji i zamienia się w kamień nazębny. Najpierw widoczny w postaci obwódki przy krawędzi dziąseł, później mamy do czynienia również z kamieniem ukrytym pod dziąsłami- a ten może już wywołać stan zapalny. Przy myciu zębów i gryzieniu pojawia się krew, odczuwamy niesmak i brzydki zapach własnego oddechu. Z upływem czasu szyki zębów odsłaniają się, są wrażliwe na zmiany temperatury i kwaśne/słodkie pokarmy. Ostatecznie rozwija się paradontoza, która grozi utratą zębów. Warto regularnie myć zęby i od czasu do czasu wybrać się na zabieg higienizacji, bo toksyczne znajomości szkodzą. Więcej wpisów na naszym blogu.
 
Kamień nazębny